Zwykły wieszak przeszkadza przez większość czasu, bo zajmuje kilkanaście centymetrów głębokości niezależnie od tego, czy coś na nim wisi. Tutaj nieużywane haczyki leżą płasko przy ścianie i nie wchodzą w drogę.
Dlaczego warto
- Haczyki składane płasko – w wąskim przejściu nie zaczepiasz o nie ramieniem
- Kilka niezależnych haczyków – rozkładasz tylko tyle, ile potrzebujesz w danym sezonie
- Metalowa konstrukcja – utrzymuje ciężar mokrej kurtki zimowej
- Płaska płyta montażowa – przylega do ściany bez prześwitu
W ciasnym przedpokoju zwykły wieszak przeszkadza przez większość czasu. Zajmuje kilkanaście centymetrów głębokości niezależnie od tego, czy coś na nim wisi. Wersja składana rozwiązuje to mechanicznie, bo nieużywane haczyki leżą płasko przy ścianie i nie wchodzą w drogę.
Sprawdza się szczególnie tam, gdzie liczba okryć zmienia się sezonowo. Zimą rozłożone są wszystkie haczyki, latem jeden albo dwa. Ma to też znaczenie w łazience i kuchni, gdzie wieszak używany bywa tylko przy konkretnej czynności.
Na co zwrócić uwagę przy wyborze
- Sprawdź nośność pojedynczego haczyka, bo mokra kurtka zimowa waży wielokrotnie więcej niż sucha
- Zwróć uwagę na mechanizm składania, ponieważ tanie zawiasy z czasem opadają samoczynnie pod ciężarem
- Dobierz mocowanie do rodzaju ściany, bo w płycie gipsowej konieczne są kołki rozporowe
- Policz odstęp między haczykami, bo zbyt gęsty rozstaw sprawia, że dwie kurtki wchodzą sobie w drogę
Częste błędy
- Montaż na wysokości wygodnej dla dorosłego w domu, gdzie z wieszaka mają korzystać też dzieci
- Obciążanie jednego haczyka kilkoma okryciami, co szybko rozkalibrowuje mechanizm
- Przykręcanie w samą płytę gipsową bez kołka, przez co wyrwanie to kwestia jednego szarpnięcia
